Matej Kazijski w Stoczni Szczecin

09/07/2018

Z wielką przyjemnością potwierdzamy to, o czym w kuluarach mówiono od dłuższego czasu. Matej Kazijski, uważany przez lata za najlepszego przyjmującego w Europie, związał się kontraktem ze Stocznią Szczecin.

Doświadczony Bułgar to kolejny element układanki, z której ma powstać mocny i solidny klub, aspirujący do walki o najwyższe cele. W ubiegłych tygodniach informowaliśmy  o tym, że umowy ze Stocznią Szczecin podpisali między innymi Łukasz Żygadło, Bartosz Kurek oraz Simon Van De Voorde, teraz przyszła kolej na 33-letniego Kazijskiego.

Mierzący 202 cm wzrostu reprezentant Bułgarii to jedna z wciąż grających legend światowej siatkówki. W swojej bogatej karierze zdobywał medale mistrzostw Bułgarii, Rosji, Turcji, Japonii oraz Włoch. Trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium Ligi Mistrzów, cztery razy sięgał po Klubowe Mistrzostwo Świata. Z reprezentacją narodową wywalczył brązowe medali mistrzostw świata i Europy. Wielokrotnie był też nagradzany indywidualnie, zostając MVP podczas najważniejszych klubowych rozgrywek.

W swojej pełnej sukcesów karierze Kazijski występował między innymi w Dynamie Moskwa, Itas Diatec Trentino czy Halkbanku Ankara. Teraz na jego drodze kolejne wyzwanie, czyli walka o medale PlusLigi w barwach Stoczni Szczecin. W klubie ze stolicy Pomorza Zachodniego Bułgar będzie występował z numerem 1.

– Uważam, że PlusLiga to bardzo silna i ciekawa liga, a jej najlepszą wizytówką są niesamowici kibice – mówi nasz nowy przyjmujący. – Wielokrotnie rozgrywałem tu mecze z reprezentacją czy w Lidze Mistrzów, więc na własnej skórze doświadczyłem tego dopingu i przeżywałem atmosferę, jaka panuje podczas spotkań. Zrobiło to na mnie naprawdę duże wrażenie i zawsze miałem gdzieś w głowie myśl, że chciałbym tu kiedyś zagrać. Cieszę się, że teraz pojawiła się taka możliwość i będę miał okazję występować w barwach Stoczni Szczecin.

Wszyscy w klubie serdecznie witają Mateja w drużynie i nie mogą się już doczekać wspólnej walki o zamierzone cele.

Galeria

20180418_gks_088 20180418_gks_087 20180418_gks_086 20180418_gks_085 20180418_gks_084 20180418_gks_083